wtorek, 26 września 2017

Sosny z Sokolicy

Sokolica to szczyt położony w Pieninach. Na jej szczycie znajdują się sosny, które są od lat natchnieniem dla wielu twórców drzewek bonsai. Sosny rosną na skałach opadających pionową do Dunajca. Są to bardzo stare jak na swoje rozmiary drzewa, które miniaturyzacji zostały poddane przez niekorzystne warunki wzrostu. Takie okazy dość często można spotkać w górach blisko "górnej granicy lasu". Poniższe drzewo jest wręcz kultowe, stanowi charakterystyczny obiekt często umieszczany na widokówkach i innych pamiątkach z Pienin.


czwartek, 27 kwietnia 2017

Zamek Książ: Festiwal Kwiatów i Sztuki

Podczas długiego majowego weekendu na Zamku Książ pod Wałbrzychem odbędzie się kolejny Festiwal Kwiatów i Sztuki. W programie przewidziane są pokazy kształtowania drzewek bonsai, jak również wystawa dorodnych okazów. Oto filmik zachęcający do udziału w imprezie:


wtorek, 18 kwietnia 2017

Raj na ziemi (w wersji mini).

Niestety jest to coś czego jeszcze długo nie zobaczymy w Polsce:


Walory estetyczne znacznie przewyższają drzewka, jakie możemy oglądać w naszym kraju, choć całe szczęście i u nas jest na co popatrzeć...

sobota, 8 kwietnia 2017

Nasiona bonsai

Tytuł trochę przewrotny, bo oczywiście coś takiego jak "nasiona bonsai" nie istnieje. Wszyscy, którzy je oferują wprowadzając klienta w błąd, że wyrośnie mu piękne miniaturowe drzewko są oczywiście oszustami. Pełno jest takich aukcji na allegro,  nawet niektóre sklepy internetowe się tym pałają. Temat był już przez wielu blogerów wałkowany więc odsyłam do lektury innych blogów (np. tu: jest dobry tekst: Nasiona bonsai).
Ale o czym innym - o rozmnażaniu z nasion roślin "przeznaczonych na bonsai".
Jest to dobry pomysł, choć niestety czasochłonny. Kupując nasiona jesteśmy jakieś dwa-trzy lata do tyłu względem zakupu/pozyskania sadzonek. Oczywiście rozmnażając samemu mamy od razu pełną kontrolę nad wzrostem. Możemy sobie wyhodować "krzywielca", bo kupując to trochę ciężko o deformacje na tym etapie wzrostu. Polecam firmy Florpak, Dendrona lub zakup z zagranicznych sklepów. Polskie nastawione na detal niestety mają marżę ho, ho, ho albo i większą i kupując np. 10 nasion kosodrzewiny płacimy tyle co za 10 gram...



sobota, 25 marca 2017

Polityczny szum wokół wycinki drzew

Chyba każdy kto w ostatnim czasie miał styczność z krajowymi mediami natknął się na komentarze związane z wycinką drzew. Wielu chętnie protestuje, manifestuje, krytykuje... Aż śmiać się chce z niektórych postaw i ich merytorycznych ugruntowań.
Kilka dni temu w jednym z programów telewizyjnych z grupy TVN-u przedstawiono jednego "artystę". Jego innowacyjność twórczości powiązana z formą protestu politycznego miała polegać na malowaniu pniaków świeżo ściętych drzew "bestialsko ściętych przez rząd" (w cudzysłowiu parafraza całego przekazu medialnego).
Szkopuł jednak w tym, że przepisy z wycinkami dotyczyły innego typu zadrzewień - w programie pokazano jakiś publiczny park w Warszawie (czyli mieście władanym przez partię protestującą przeciwko ustawie) a malunki znajdowały się na pniakach pochodzących z wywrotów :)
Wygląda na to, że do teorii szuka się faktów - nawet jeśli można je luźno tylko kojarzyć z tematem faktów...

A tak zmierzam do prawdziwego problemu. W myśl wieloletnich przepisów ogrodnik-amator formujący pod domem drzewko bonsai starsze niż 10 lat ma ogromne problemy z usunięciem swojego dzieła (jeśli z jakiś powodów ma ku temu powody). Ba! Nawet niektóre zabiegi postarzania drzew mogą okazać się łamaniem prawa (przy skrajnej interpretacji przepisów). Moim zdaniem i tak zapisy ustawy są dla przeciętnego Kowalskiego zbyt rygorystyczne i należy dążyć do ich zliberalizowania (z pominięciem osób chcących usuwać starodrzewia itp.)

czwartek, 16 marca 2017

Początki zainteresowania sztuką bonsai

Co to jest bonsai w zasadzie dowiedziałem się chyba z filmu Karate Kid (lub jakoś podobnie), gdy dziadek - Azjata pokazywał swojemu uczniowi na czym polega formowanie drzewek w stylu bonsai. 
Pierwszy właściwy kontakt miałem ok. 20 lat temu - wtedy kupiłem nawet książkę na ten temat, nawiasem mówiąc jedną z pierwszych dostępnych w języku polskim.
Moje zainteresowanie okazywało się jednak (jak zapewne u większości ludzi "mających zamiar") słomianym zapałem. Mijały lata... 
Czasami ocierałem się o tę sztukę. Tak było m. in. w 2006 roku na wystawie "Zieleń to życie", gdzie była wystawa drzewek bonsai i pokaz kształtowania. Oto trochę zdjęć z tego wydarzenia:






To tyle o samych początkach zainteresowania. O początkach praktyki w tym zakresie innym razem ;)